Superbelfrzy

Społeczność eduzmieniaczy


8 Komentarzy

Wyrazy ukryte w chmurach


chmura

Bawić się słowami lubi każdy:  mały, średni i duży – dzieci oraz dorośli. Wszyscy lubimy układać wyrazy z liter, wymyślać całkiem nowe słowa, przestawiać litery, eksperymentować. Dlatego ciągle wielką popularnością cieszą się takie gry planszowe, jak scrabble, remik słowny, czy też literaki na kurniku.
W szkole także ciągle poznajemy nowe słowa, wyrazy, pojęcia, daty, wyrażenia, różne części mowy, nazwiska, definicje, liczby, działania….. Czytaj dalej

Reklamy


11 Komentarzy

Gimnazjalny Projekt Edukacyjny – odsłona pierwsza


gruppenarbeitJuergen  Jotzo / pixelio.de

„Metoda projektów to filozofia samodzielnego uczenia się.”

William H, Kilpatrick

Pracę metodą projektów zna chyba każdy. Jest  to połączenie elementów edukacyjnych z pewną formą zabawy.

Tym wpisem rozpoczynamy cykl artykułów dotyczących projektów realizowanych w szkołach – może dzięki temu świat zobaczy, jak od kuchni wygląda taka praca, ile kosztuje wysiłku i jakie wspaniałe efekty przynosi! Czytaj dalej


4 Komentarze

Historyjki z dymkami w roli głównej


505926_web_R_K_B_by_Gerd Altmann_pixelio.de  chmurki

Gerd Altmann/ pixelio.de

Opowiadania, rozprawki, kartki z pamiętnika, recenzje, streszczenia, eseje, opisy, dialogi , reportaże – w trakcie porządków przedświątecznych natknęłam się na zakurzone pudło, w którym znalazłam różne zeszyty z czasów szkolnych. Moją uwagę przyciągnęły jednak najbardziej zeszyty z języka polskiego, angielskiego i niemieckiego . Nietrudno się domyśleć dlaczego? Było ich najwięcej 😉
Tak sobie przeglądałam, czytałam i miałam z kartki na kartkę coraz to lepszy humor…. Fajnie tak czytać swoje opowiadania o ulubionej zabawce, albo opis babci, który zupełnie rozmijał się z prawdą, czy też rozprawki z argumentami wyssanymi z rękawa. Jeden zeszyt z klasy III szkoły podstawowej zwrócił moją szczególną uwagę – było w nim mnóstwo obrazków, które opisywaliśmy lub uzupełnialiśmy dołączone teksty, wpisując odpowiednie wyrazy w puste, wykropkowane miejsca.
Zaraz sobie przypomniałam, jak to zawsze po wakacjach pisałam chyba z osiem wersji wypracowań na temat „Jak spędziłaś/ spędziłeś wakacje”, ponieważ większość uczniów z mojej klasy raczej stroniło od tego typu aktywności…. Nie mogłam ich zrozumieć, ponieważ ja zawsze miałam w głowie mnóstwo pomysłów i niekończące się historie w zanadrzu. Zrozumiałam ich, gdy mój syn poszedł do szkoły…. Pisemne zadania domowe nie wywoływały u niego euforii. Musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby choć w minimalny sposób przekonać go, że pisanie nie musi być nudne…

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że każdy musi przejść te etapy i swoje w życiu napisać czy też zapisać, ale …. gdy pomyślałam, że przecież ja moim uczniom z języka niemieckiego też zadaję prace pisemne i przecież one też są nudne i z frajdą nic nie mają wspólnego – postanowiłam to zmienić.

Tym lekiem na nudne prace pisemne okazały się historyjki z chmurkami. O wiele lepiej przecież zasiąść do zadania domowego mając przed sobą obrazek z chomikami siedzącymi przy biurku i dopisać teksty do dymków umieszczonych nad ich głowami, niż napisać zadanie domowe w stylu: odpowiedz na podane pytania…. Jeszcze lepiej samemu wyszukać obrazki i dodać dymki, a następnie dopisać teksty. Można wykorzystać także własne zdjęcia i dopisać odpowiednie dialogi. To o wiele większy fun, niż pisanie dialogów na pustej kartce na temat „W restauracji”. Oczywiście wiem, że opisy należy przerobić, wiem także, że odpowiedzi na pytania to też ważna sprawa, rozprawka i podawanie argumentów za i przeciw również mają swój ukryty sens, ale skoro mamy możliwość zrobienia tego w inny, bardziej kreatywny sposób – to dlaczego nie spróbować? Dla frajdy, dla wprowadzenia elementu rozrywki, aby pobudzić wyobraźnię, ożywić zajęcia, wyjść poza schemat….
Takie obrazki z chmurkami możemy oczywiście przygotować sami lub zachęcić naszych uczniów, wybrać odpowiednie obrazki, powycinać puste dymki, a potem już tylko tworzyć… Możemy także skorzystać z zasobów Internetu i tutaj szczególnie polecam dwa programy:

1) pim pam pum bubblr
2) bubblesnaps

Pierwszy program spodoba się zapewne wszystkim przeciwnikom zakładania kolejnych kont, logowania się, wpisywania haseł, podawania danych, ponieważ tutaj nie musimy się rejestrować. Program jest niesamowicie łatwy i intuicyjny w obsłudze. Zdjęcia pobieramy z serwisu flickr i są to zdjęcia tylko na licencji creative commons, co też jest zaletą tego programu. Wyszukujemy je poprzez wpisanie odpowiednich fraz lub wyrazów generalnie w języku angielskim, ale można też w języku niemieckim i polskim. Jeśli mamy konto na flickr, wówczas podajemy nazwę użytkownika i korzystamy ze swojej bazy zdjęć. Potem jest jeszcze łatwiej: wybieramy zdjęcia, które nas interesują, dodajemy chmurki, wpisujemy teksty i zapisujemy poprzez dodanie tytułu i autora. Koniec – historyjka obrazkowa z chmurkami w tle gotowa!
Drugi program też nie jest trudny w obsłudze. Pomimo konieczność założenia własnego konta, cały proces tworzenia bubblesnaps odbywa się w trzech prostych krokach: ładujemy zdjęcie z komputera lub z własnego konta na flickr, następnie dodajemy chmurki i wpisujemy tekst oraz publikujemy.
Najbardziej lubię w tych zadaniach to, że każde jest inne, nieprzewidywalne, wesołe … Uczniowie mogą sami tworzyć te historyjki i wysyłać nam maila, mogą także dostać od nas nauczycieli link z już gotowymi, w których pojawiły się błędy, a ich zadaniem będzie je znaleźć, poprawić i odesłać. Można także wydrukować albo umieścić na blogu. W klasie z komputerami można zrobić zawody: kto szybciej poprawi wszystkie błędy? Z pewnością chętnych do pracy nie zabraknie. Można także tekst w chmurkach napisać po polsku, a uczniowie w ramach zadania domowego mają go przetłumaczyć na język obcy i odesłać – na pewno jest to o wiele przyjemniejsze zadanie, niż 20 zdań do tłumaczenia. Im śmieszniejsza i oderwana od rzeczywistości historia – tym oczywiście lepiej.

Historyjki z dymkami w roli głównej lubią wszyscy – zarówno ci młodsi, jak i starsi – są zwięzłe, krótkie, zawierają proste nieskomplikowane zdania, pobudzają wyobraźnię i sprawiają przyjemność! Takie zadanie pisemne nigdy nie będzie nudne, wręcz zachęci do pisania i rozbudzi chęć tworzenia! A oto właśnie nam chodzi!

Zachęcam do działania, eksperymentowania, do tworzenia własnych historyjek z dymkami, do ubarwienia swoich lekcji! Oczywiście, jak zwykle proszę o podzielenie się swoim doświadczeniami, refleksjami i pomysłami w komentarzach.


11 Komentarzy

Pozwólmy obrazom mówić!


524669_web_R_K_by_Angela Parszyk_pixelio.de

 Angela Parszyk/ pixelio.de

Ostatnio miałam taką chwilę refleksji  i zastanawiałam się, co tak naprawdę lubię robić. I co się okazało? Oprócz filcowania, czytania, gry scrabble, Tabu, Activity…. przede wszystkim lubię moją pracę – z wszystkimi jej jasnymi i ciemnymi stronami!  Uwielbiam robić, to co robię! Lubię uczyć moich uczniów języka niemieckiego 😉  Bardzo lubię powoli przekonywać ich do nauki tego języka, pokazywać, że jednak nie jest taki trudny… Lubię obserwować, jak wypowiadają pierwsze słowa, jak budują pierwsze zdania, formułują pytania i przeczenia, a najbardziej się cieszę, gdy pojawiają się pierwsze dialogi, rozmowy, opowiadania ….

Czytaj dalej


2 Komentarze

Szkoła Przyszłości – dowód na istnienie


Rike  / pixelio.de

Od jakiegoś czasu obserwuję,  co fajnego w edukacji dzieje się w Berlinie, a dokładniej fascynuje mnie inicjatywa „Schule im Aufbruch” – Szkoło przebudź się!  Ponieważ z natury jestem nastawiona na działanie, zmienianie, eksperymentowanie, tworzenie – przyciągam sobie podobnych nie tylko w realu, ale także online. W ten też właśnie magiczny sposób wpadłam w sieci na całą bazę materiałów poświęconych temu projektowi, którego sama nazwa rozbudziła moją ciekawość.  Inicjatorami tego projektu są profesor doktor Stephan  Breidenbach – współzałożyciel  HUMBOLDT-VIADRINA School of Governance, Margaret Rasfeld – dyrektorka Szkoły Ewangelickiej w Berlinie oraz znany neurobiolog – profesor Gerald Hüther z Uniwersytetu Göttingen.  Hüther jest także współautorem książki „Jedes Kind ist hoch begabt” / „Każde dziecko jest wybitnie uzdolnione” , w której uzasadnia konieczność zmiany radykalnego myślenia o wychowaniu i szkole, twierdząc, że nasz przestarzały system edukacyjny szkodzi dzieciom i społeczeństwu .  Musimy przestać rozbudzać strach wśród dzieci i wywierać na nich presję.  Najwyższy czas, aby wspierać młodych w rozwijaniu i odkrywaniu ich talentów – nawołuje Hüther  twierdząc jednocześnie, że nie potrzebujemy kolejnej naprawy czy też zmiany systemu, natomiast potrzebne jest nowe myślenie.  Nazywa to nową kulturą uczenia się „Lernkultur”, w której proces uczenia jest nierozerwalnie złączony z rozwijaniem relacji międzyludzkich oraz uczeniem się poprzez doświadczenie . Jest to reakcja wiązana: aby, to co nauczone i wyuczone wprowadzić w życie, potrzebne jest doświadczenie, którego nasze dzisiejsze szkoły nie posiadają w swojej bogatej ofercie.  Według profesora przyszedł czas, aby przekształcić szkoły w to , czym powinny być:  w warsztaty odkrywania i tworzenia ,  w miejsca, w których potencjał dzieci  będzie odkrywany i rozwijany. Szkoły mają stać się miejscami  spotkań, w których uczymy się razem i każdy od każdego , wspólnie.

Czytaj dalej


14 Komentarzy

AVATAROWE szaleństwo!


Rosel Eckstein / pixelio.de

Jeszcze do niedawna słowo awatar kojarzyło mi się głównie z filmem Jamesa Camerona „Avatar”, który swoją fabułą i efektami wbił mnie po prostu w fotel.  Zapragnęłam mieć takiego awatara, w którego ciele mogłabym robić to co niemożliwe teraz, czyli latać, przemieszczać się z prędkością światła oraz spojrzeć na świat z zupełnie innej, nieznanej mi dotąd perspektywy.

Czytaj dalej


15 Komentarzy

PUZZLE na lekcji


 Gerd Altmann/ pixelio.de

Tak sobie myślę, że Puzzle to chyba zna każdy.

Dla mnie są wspomnieniem dzieciństwa i hobby, które pozostało do dziś. Od kiedy pamiętam uwielbiałam układać poszczególne elementy,  które dzięki mnie powoli zaczynały tworzyć  upragniony obrazek. Prawdziwym wyzwaniem stawały się oczywiście te zestawy składające się z 1000 elementów, a dopasowanie ostatniego elementu powodowało, że byłam z siebie naprawdę dumna.

Czytaj dalej