Superbelfrzy

Społeczność eduzmieniaczy


1 komentarz

Co nas kręci, co nas…


Zrzut ekranu 2013-01-24 o 00.10.50

http://inspireteachers.org – cc non-comercial licence

Wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – przekonują nas o tym z podziwu godną regularnością życiowe przykłady. Punkt widzenia ok. 130 nauczycieli z całej Polski, ze wszystkich poziomów i rodzajów kształcenia, stosujących technologię komputerową na wszystkich przedmiotach i kierunkach, zebranych w grupie Superbelfrzy RP na Facebooku jest jakby znajomy i wcale nie taki znów innowacyjnie wychodzący przed szereg.

Czytaj dalej

Reklamy


2 Komentarze

Burzenie murów, czyli jak powinna wyglądać sieć społecznościowa


Dzisiaj chcę się podzilić z wszystkimi pewnym artykułem, który pozwala z drugiej strony przyglądać się sieciom społecznościowym 21 wieku. Mam nadzieję, że będzie inspiracją nie tylko dla osób technicznych, ale także dla nauczycieli nietechnicznych. Może stanowić ciekawą podstawę do dyskusji z młodzieżą o dzisiejszym świecie. Czytaj dalej


1 komentarz

O ocenianiu – nigdy dość…


O ocenianiu – nigdy dość…
Kilka notatek inspirujących do przemyśleń, działań i ich doskonalenia…

Czasami mówi się, że szkoła byłaby całkiem miłym miejscem, gdyby nauczyciele nie musieli oceniać, a uczniowie nie musieli być oceniani.
Czy wyobrażalna jest szkoła bez oceniania?! A czy w ogóle możliwe jest życie bez oceniania?
Zastanówmy się chwilkę. Czytaj dalej


11 Komentarzy

Gimnazjalny Projekt Edukacyjny – odsłona pierwsza


gruppenarbeitJuergen  Jotzo / pixelio.de

„Metoda projektów to filozofia samodzielnego uczenia się.”

William H, Kilpatrick

Pracę metodą projektów zna chyba każdy. Jest  to połączenie elementów edukacyjnych z pewną formą zabawy.

Tym wpisem rozpoczynamy cykl artykułów dotyczących projektów realizowanych w szkołach – może dzięki temu świat zobaczy, jak od kuchni wygląda taka praca, ile kosztuje wysiłku i jakie wspaniałe efekty przynosi! Czytaj dalej


Dodaj komentarz

Pomoc prawnika w zakresie prawa autorskiego


Fundacja Nowoczesna Polska w ramach projektu Prawo Kultury uruchamia otwartą dla wszystkich pomoc prawnika. Od dzisiaj, w każdy wtorek dyżur będzie pełnił prawnik, który w zindywidualizowany sposób odpowie na wszelkie pytania związane z prawem autorskim. Wystarczy zadać pytanie w prostym formularzu. Wkrótce (22 stycznia) ruszy także linia telefoniczna.

Więcej informacji na stronie: http://prawokultury.pl/newsy/zapytaj-prawnika-o-prawo-autorskie/


13 Komentarzy

Edukacyjne aplikacje – Kinect w szkole


Fanom sensora ruchu Kinect chciałbym przedstawić sposób wykorzystania tego ciekawego gadżetu w szkole. NatuLearn, bo tak właśnie brzmi nazwa naszego projektu, to nowoczesna platforma edukacyjna oferująca bezpłatne aplikacje dla Kinect i Windows. Projekt powstał przy współpracy z programistą Tomaszem Kowalczykiem, który pisze aplikacje – moja rola natomiast to wprowadzanie ich w życie, co w moim przekonaniu jest o wiele ciekawszym zajęciem… 🙂 Aplikacje działają zarówno z sensorem Kinect pochodzącym z konsoli Xbox360 jak i z urządzeniem dedykowanym dla Windows. Więcej informacji na temat instalowania sterowników i sprzętu: link

W chwili obecnej udostępniamy 4 aplikacje, których krótka charakterystyka dostępna jest poniżej: Czytaj dalej


5 Komentarzy

Kilka refleksji na gorąco po debacie o e-podręcznikach


Zakończyła się debata na temat e-podręczników. Byłem niepocieszony, że nie mogłem z powodów osobistych jechać do Warszawy i w niej uczestniczyć. Całe szczęście, że debata była relacjonowana na żywo w Internecie. Dzięki temu miałem okazję biernego uczestniczenia w debacie. Wielkie podziękowanie dla Oli Pezdy, organizatora debaty, za stworzenie nam takiej możliwości.

Poniżej pierwsze wrażenia i uwagi jaki mi się nasunęły na gorąco:

1) Albo jestem przewrażliwiony albo prezentacje wydawców sprowadzały się w większości do przekazów apologetycznych w stylu: ,,przecież my to już mamy…”

2) Podobnie jak prowadzącą spotkanie Ola podkreśliłbym wypowiedź studenta. Czy ktoś analizował to, jak to się ma do uczniów. Ciągle jak mantrę powtarzam, że uczniowie są inni niż zakłada system edukacyjny i tradycyjna metodyka nauczania. Przecież pracujemy z nimi na co dzień i nie dostrzegamy ich inności od uczniów sprzed 5/10 lat?….
Dla studenta (zapomniałem imienia, nazwiska, postawił pytanie, czy ktoś badał jacy teraz uczniowie są i czego potrzebują…) mam odpowiedź: TAK, są takie badania właśnie KOGNOWISTYCZNE i w Polsce i za granicą. Są wyjątkowo zbieżne z doświadczeniem spotkania z uczniami TWARZĄ W TWARZ, pod warunkiem, że zwróci się uwagę jak oni korzystają z informacji i jak działają…

3) Z tym wiąże się też moja radość z drugiej konkluzji ze spotkania jaką sprecyzowała Ola Pezda:
Warto pomyśleć w najbliższym czasie o debacie na temat e-NAUCZYCIEL !!!!
Mówię: Tak! Tak! Tak! KONIECZNIE!!!!

Co jeszcze?
Rozśmieszyła mnie końcowa konkluzja przedstawiciela WSIP-u. Zapytał prowadzącą Olę: ilu jest superbelfrów a ilu pozostałych nauczycieli… Superbelfrów jest garstka a tysiące nauczycieli… WSIP działa na rzecz tej większości…
Tak: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:
Nauczyciele 20-wieczni w 21 wieku są nadal głównymi ,,płatnikami” dla WSiPu i trzeba o nich dbać. Ja to rozumiem i może gdybym szukał jak zarobić na edukacji też bym (MOŻE?) tak myślał.
Czy dobrze rozumiem? Musimy nauczycielom dać produkt na ich miarę i miarę ich oczekiwania?
Wydaje mi się jednak, że co innego jest palącym priorytetem społecznym. Jest nim ,,produkt” na miarę potrzeb skuteczności edukacji dla współczesnych uczniów i naszych dzieci?
Interes edukacji jest jednak inny niż interes podmiotów gospodarczych zarabiających od lat na edukacji. Są  pewne granice rozsądku biznesowego modelu edukacji. Tymi granicami jest INTERES SPOŁECZNY i bezpieczeństwo państwa i społeczeństwa. Tylko idiota nie dostrzega tego, że społeczeństwo wiedzy i społeczeństwo edukacyjne to są synonimy.
NAUCZYCIELOM TRZEBA DAĆ CAŁKOWICIE COŚ INNEGO, bo zmienił się zarówno świat, jak również uczniowie z jakimi nauczyciele pracują. Należy ułatwić im prosto i bezstresowo zmienić swoją mentalność i metody pracy dostosowane do ,,cyfrowych tubylców”.
(Owszem: można sprzedawać Indianom szkiełka – po co im mówić, że one we współczesnym świecie są bez wartości. Ale takie działanie to jest obrzydliwe oszustwo)

Nazywajmy rzeczy w końcu po imieniu: podmiotem edukacji jest UCZEŃ (nasze dziecko, moje, twoje…) Oni są, jacy są… i zdecydowanie inni niż cyfrowi abnegaci…

Pomóżmy nauczycielom w tej zmianie…
Nas wszystkich zmiany zaskoczyły….
Kto z nas powie, że w 100% nadąża za zmianami?

Tak! Tak, Tak, OLU – zróbmy debatę na temat potrzeb nauczycieli. Spróbujmy porozmawiać na temat:
W jaki sposób pomóc nauczycielom jak najszybciej (tu i teraz) przeskoczyć do cyfrowego świata naszych uczniów.

Wykorzystując pomysł kultowej już wypowiedzi Johna Kennedy’ego można powiedzieć tak:
Nie pytajmy się co min. Boni i MEN mogą zrobić dla nas za pomocą środków finansowych UE w latach 2014-2020. Zapytajmy się raczej co możemy zrobić sami już dzisiaj, aby nie ugrzęznąć w klinczu edukacyjnym.

Nie można czekać, aż państwo zrobi wszystko za nas – chyba, że chcemy państwa demokratycznego ale ,,broń boże” obywatelskiego…. Bo tak jest wygodniej…
Uczniowie są świetni ,,w tych cyfrowo-komunikacyjno-medialnych klockach”, ale wykorzystują (o zgrozo!) tą swoją biegłość w 90% wyłącznie do zabawy i rozrywki…. (Znam wyjątki, ale potwierdzają one regułę tezy o tej większości)
Sposób i cel użycia nowych technologii przez naszych uczniów nie ma nic wspólnego (w większości) z edukacją i ze społeczeństwem wiedzy – jest najwyżej sygnałem alarmu dla edukacji.

Tylko, że ci młodzi generalnie są wspaniali – naprawdę!.  Problem polega na tym, że z tymi bardzo atrakcyjnymi i dostępnymi powszechnie narzędziami zostawiliśmy ich całkowicie SAMYM SOBIE. Dodatkowo sami stworzyliśmy model świata konsumpcyjnego i konsumpcyjnego stylu życia. Nie wymagajmy od naszych dzieci, aby same z siebie miały wykształconą wyobraźnię i instynkt samozachowawczy myślenia o ,,jutrze”.

Tylko, że wielu nauczycieli jest również wspaniałych, tylko gdzieś przeoczyli w codziennej gonitwie zmiany jakie nastąpiły…

ZRÓBMY taką debatę JAK NAJSZYBCIEJ i spróbujmy razem pomyśleć jak można nauczycielom pomóc. Są super i zasługują na to. Może wtedy uczniowie też zmienią swoje podejście do przyciasnego im ,,obowiązku szkolnego”.