Superbelfrzy

Społeczność eduzmieniaczy


3 Komentarze

No to SRU… czyli Szkolny Remiks Ubuntu – to naprawdę nie gryzie…


Chcę pokazać, że każdy, kto tylko chce, może używać Wolnego i Otwartego Oprogramowania, a system operacyjny Linux (i Szkolny Remiks Ubuntu) w chwili obecnej jest stabilny, nowoczesny, łatwy i wygodny w obsłudze.

Na początek oczywista oczywistość, czyli stereotyp, z którym staramy się walczyć:

Linux-Terminal

Linux to system trudny, nic na nim nie można zrobić, to tylko tekstowy tryb i trzeba znać bardzo dużo komend, a do tego nie działają na nim prawie żadne programy, wszystkie profesjonalne są dostępne tylko dla systemu MS Windows”

Tak, nie mogę zaprzeczyć, że może tak być (zdjęcie przedstawia tryb tekstowy na moim laptopie i przygotowanie kompilatora http://harbour-project.org, ale zapewniam Was, że trzeba trochę się postarać, aby taki obraz uzyskać. Owszem, komendy wydawane w trybie tekstowym mogą wydawać się dziwne, ale mogę zapewnić, że czasami po prostu dają dużo lepszy efekt od narzędzi graficznych, no i po prostu jest dużo łatwiej 😉

Ale koniec z tym; w końcu artykuł ten piszę nie po to, by zrobić z Was geeków technologicznych, tylko by przekonać do używania Linuksa, a w szczególności do SRU, by pokazać, że ten system nie gryzie.

A zatem do dzieła. Przede wszystkim wygląd pulpitu, bo przecież każdy patrzy na komputer z systemem operacyjnym przez pryzmat tego, jak się w nim poruszać po uruchomieniu. A tutaj… po prostu zwykły pulpit z ikonami:

sru-pulpit

Czytaj dalej

Reklamy


3 Komentarze

Uczenie się: open source dostarcza szkołom tanie oprogramowanie wysokiej jakości.


Open source może zapewnić szkołom wysokiej jakości, dobrze działające rozwiązania IT po niskim koszcie, zgodnie z analiza przypadku wykonaną przez VTT, fińskim rządowym instytutem badawczym. Naukowcy badają wykorzystanie Linuxa i innych otwartych aplikacji przez szkołę średnią Kasavuorem w Kauniainen, miejscowości niedaleko Helsinek. Czytaj dalej


Dodaj komentarz

Nauczanie przedmiotów InfoTechnicznych w oparciu o Wolne i Otwarte Oprogramowanie


Dzisiaj chciałbym dać pomysł dla wszystkich nauczycieli przedmiotów technicznych, a zwłaszcza Informatyki. Wiele razy słyszymy, że mamy mało inżynierów, że kształcimy rzesze nikomu niepotrzebnych absolwentów pedagogiki itp. Nawet kiedys słyszałem wypowiedź Premiera Tuska, że wolałby być dobrze zarabiającym … niż … bezrobotnym. OK, więc dobrze, ale w jaki sposób zachęcić tę naszą kochaną młodzież, aby chciała się uczyć technicznych przedmiotów? Jak możemy spowodować, aby w naszym kraju nie brakowało doskonałych inżynierów i informatyków?

Należy podsunąć im cos ciekawego do nauki, coś, co będą mogli używać zarówno w szkole na zajęciach, potem w domu, a potem na uczelni, a potem w przyszłości, czym będą mogli dzielić się z innymi, bez obawy, że ktoś będzie chciał im to ograniczyć… Czytaj dalej


2 Komentarze

Linux w edukacji – a dlaczego nie?


Wszyscy doskonale wiemy, że w większości naszych szkół dzieci uczą się obsługi komputera już od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Wiemy również, że praktyka tworzenia podręczników przez wydawców jest taka, że w 99% książek do informatyki dzieci uczą się, że istnieje przycisk START, od którego zaczyna się pracę. Że dokumenty tekstowe tworzymy (piszemy) w programie Word, a rysunki w programie Paint. Potem dziecko kończy szkołę, idzie na uczelnię, gdzie również uczy się Worda, Excela. Jeśli chcemy kupić komputer przenośny (laptop/netbook), idziemy do sklepu, gdzie widzimy same komputery przenośne z systemami Microsoft Windows. Jesteśmy przyzwyczajeni od dziecka, że komputer = Microsoft Windows.

Czytaj dalej


4 Komentarze

E-lementarz


Przeglądając przebogate wpisy grupowe Superbelfrów w oczy rzucił mi się powyższy, pozornie niepozorny obrazek: „Alphabet for your kids” pobrany z tej strony. Zacząłem zastanawiać się jak wygląda mój osobisty alfabet i czy bardzo różni się od alfabetu tychże „kidsów” – bo przecież każdy z Was ma swój, no nie? Co jest ważne, co uważam za milowe kroki, co dla mnie stanowi o postępie i rozwoju cywilizacji?  Okazało się, że część rzeczy pokrywa się z obrazkiem, ale część jest kompletnie inna – jak w życiu. Publikuję więc pierwszą wersję mojego S-alfabetu po polsku z małym wyjątkiem – a Was wszystkich proszę o korekty i dodanie w komentarzach własnych haseł – bardzo indywidualnych. Jadziem! Czytaj dalej