Superbelfrzy

Społeczność eduzmieniaczy


1 komentarz

Co nas kręci, co nas…


Zrzut ekranu 2013-01-24 o 00.10.50

http://inspireteachers.org – cc non-comercial licence

Wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – przekonują nas o tym z podziwu godną regularnością życiowe przykłady. Punkt widzenia ok. 130 nauczycieli z całej Polski, ze wszystkich poziomów i rodzajów kształcenia, stosujących technologię komputerową na wszystkich przedmiotach i kierunkach, zebranych w grupie Superbelfrzy RP na Facebooku jest jakby znajomy i wcale nie taki znów innowacyjnie wychodzący przed szereg.

Czytaj dalej

Reklamy


2 Komentarze

Nauczyciel epistemologiem. O złych i oby lepszych metaforach wiedzy.


W tym artykule staram się wykazać, że w pracy nauczyciela refleksja nad tym, czym jest wiedza jest równie niezbędna, jak zapomniana.

Ujawniam potocznie (lecz bezwiednie) przyjmowaną koncepcję wiedzy i pokazuję, że jest niewystarczająca, a nawet prowadzi do negatywnych zjawisk w edukacji.

Przekonuję, że aby sytuację poprawić, należy domyślną metaforę wiedzy i nauczania zastąpić właściwszą.

Epistemologia

Epistemologia to jedna z dziedzin filozofii, zwana również teorią poznania lub nauką o poznaniu. Jest to refleksja nad wiedzą, nad tym, co stanowi jej źródła, nad dostępnymi sposobami na odróżnianie prawdziwej wiedzy od złudnego mniemania, że się ją posiada.

Czyż nie wygląda to – już na pierwszy rzut oka – na dziedzinę, która powinna znajdować się w centrum zainteresowania nauczycieli?

Pożytki z epistemologii

Poświęcenie epistemologii chwili zastanowienia ma nie tylko wartość czysto filozoficzną. Poza niewątpliwą przyjemnością, którą niesie filozofowanie, zabawa w epistemologów może nam dać kilka bardziej praktycznych korzyści, obejmujących wszystkie aspekty pracy nauczyciela: Czytaj dalej


2 Komentarze

Szkoła Przyszłości – dowód na istnienie


Rike  / pixelio.de

Od jakiegoś czasu obserwuję,  co fajnego w edukacji dzieje się w Berlinie, a dokładniej fascynuje mnie inicjatywa „Schule im Aufbruch” – Szkoło przebudź się!  Ponieważ z natury jestem nastawiona na działanie, zmienianie, eksperymentowanie, tworzenie – przyciągam sobie podobnych nie tylko w realu, ale także online. W ten też właśnie magiczny sposób wpadłam w sieci na całą bazę materiałów poświęconych temu projektowi, którego sama nazwa rozbudziła moją ciekawość.  Inicjatorami tego projektu są profesor doktor Stephan  Breidenbach – współzałożyciel  HUMBOLDT-VIADRINA School of Governance, Margaret Rasfeld – dyrektorka Szkoły Ewangelickiej w Berlinie oraz znany neurobiolog – profesor Gerald Hüther z Uniwersytetu Göttingen.  Hüther jest także współautorem książki „Jedes Kind ist hoch begabt” / „Każde dziecko jest wybitnie uzdolnione” , w której uzasadnia konieczność zmiany radykalnego myślenia o wychowaniu i szkole, twierdząc, że nasz przestarzały system edukacyjny szkodzi dzieciom i społeczeństwu .  Musimy przestać rozbudzać strach wśród dzieci i wywierać na nich presję.  Najwyższy czas, aby wspierać młodych w rozwijaniu i odkrywaniu ich talentów – nawołuje Hüther  twierdząc jednocześnie, że nie potrzebujemy kolejnej naprawy czy też zmiany systemu, natomiast potrzebne jest nowe myślenie.  Nazywa to nową kulturą uczenia się „Lernkultur”, w której proces uczenia jest nierozerwalnie złączony z rozwijaniem relacji międzyludzkich oraz uczeniem się poprzez doświadczenie . Jest to reakcja wiązana: aby, to co nauczone i wyuczone wprowadzić w życie, potrzebne jest doświadczenie, którego nasze dzisiejsze szkoły nie posiadają w swojej bogatej ofercie.  Według profesora przyszedł czas, aby przekształcić szkoły w to , czym powinny być:  w warsztaty odkrywania i tworzenia ,  w miejsca, w których potencjał dzieci  będzie odkrywany i rozwijany. Szkoły mają stać się miejscami  spotkań, w których uczymy się razem i każdy od każdego , wspólnie.

Czytaj dalej


4 Komentarze

E-lementarz


Przeglądając przebogate wpisy grupowe Superbelfrów w oczy rzucił mi się powyższy, pozornie niepozorny obrazek: „Alphabet for your kids” pobrany z tej strony. Zacząłem zastanawiać się jak wygląda mój osobisty alfabet i czy bardzo różni się od alfabetu tychże „kidsów” – bo przecież każdy z Was ma swój, no nie? Co jest ważne, co uważam za milowe kroki, co dla mnie stanowi o postępie i rozwoju cywilizacji?  Okazało się, że część rzeczy pokrywa się z obrazkiem, ale część jest kompletnie inna – jak w życiu. Publikuję więc pierwszą wersję mojego S-alfabetu po polsku z małym wyjątkiem – a Was wszystkich proszę o korekty i dodanie w komentarzach własnych haseł – bardzo indywidualnych. Jadziem! Czytaj dalej